Ostatnio było trochę ciszej. A to wszystko za sprawą kilku tekstów i podjętej współpracy z Instytutem Medialnym.

Podczas studenckiej dyskusji o formach reklamy, zauważyłem że zjawisko lokowania produktu jest postrzegane bardzo biegunowo. Albo pamiętamy luksusowe marki z filmów o Bondzie, albo naśmiewamy się z żenujących placementów w polskich serialach. Jednak taki obraz jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Dlatego powstał tekst „Product placement – prawo, historia, przykłady”, który znajdziecie tutaj na stronie Instytutu Medialnego.

IM 1

 

Sprint po lokowaniu produktu jest tylko zarysem tego segmentu reklamy. Wpis sygnalizuje rozmiar zjawiska i stopień jego kamuflażu (mniej lub bardziej udany). Nie wspominam w nim choćby o dynamicznie rozwijającej się reklamie na YouTube. Na polskim rynku od telewizji dużo lepiej radzą sobie z lokowaniem vlogerzy – na przykład Abstrachuje promujący sieć Play lub smartwatche, czy reZigiusz wspominający o akcji ministerstwa zachęcającej do nauki w technikach.

 

Product placement to zjawisko żywe i dynamicznie rozwijające się. Najciekawsze akcje zdobędą najpierw Internet, dopiero później inne media i na pewno znajdą się na tej stronie. W najbliższym czasie pojawi się też kilka wpisów, które zajęły mi parę ostatnich dni. Tymczasem mam nadzieję na owocną i długotrwałą współpracę z Jakubem i Kamilem, założycielami IM.

Advertisements